Park Narodowy Poas wraz z aktywnym wulkanem Poas był naszym celem na pierwsze 5 dni pobytu w Kostaryce. Z jednej strony pociągała nas perspektywa wspinaczki na wulkan Poas i zobaczenie jego krateru. Z drugiej strony rejon Poas słynie z Parku Narodowego i „lasów w chmurach”, które stanowią atrakcję przyciągającą tutaj turystów. To także rejon bardzo ceniony przez obserwatorów ptaków ze względu na kilkanaście gatunków kolibrów, które tutaj żyją. 
Turyści najczęściej wpadają tutaj na krótko, zwykle na dzień lub dwa, często przyjeżdżają tutaj na jednodniową wyprawę z San Jose. My postanowiliśmy zatrzymać się w tym rejonie na 5 dni. Wynajęliśmy pokój w hotelu La Paz Waterfall Gardens, uznawanym za jeden z najlepszych hoteli nie tylko w Kostaryce, ale w całej Ameryce Środkowej. Hotel nie jest tani (mówiąc oględnie), ale oferowany serwis jest na najwyższym poziomie.

Tak jak wspomniałem, lądowaliśmy w San Jose wczesnym popołudniem lokalnego czasu. Odprawa przebiegała bardzo powoli, w tym samym czasie lądowało kilka samolotów i odprawa paszportowa zajęła nam około 2 godzin. Nasz kierowca już na nas czekał przed lotniskiem, z wypisanym dużymi literami, na ogromnym kawałku kartonu naszym nazwiskiem. Wsiedliśmy do Toyoty Raw i ruszyliśmy od razu w kierunku Poas. Pobyt i zwiedzanie samego San Jose zaplanowaliśmy w drodze powrotnej, w ostatnim dniu przed wylotem.

Ruszyliśmy z lotniska i wspinaliśmy się samochodem na ponad 2000 metrów.
Nasz pierwotny plan opracowany około 6 miesięcy przed wyjazdem zakładał, że nasza bazą wypadową będzie hotel La Paz  Waterfall Gardens  i stąd będziemy starali się organizować wszystkie wypady do Parku jak i w okolice wulkanu Poas. Niestety, nasze plany musiały ulec zmianie, gdyż 2 miesiące po zorganizowaniu całej trasy i zarezerwowaniu przez nas wszystkich hoteli nastąpiła erupcja wulkanu Poas. Erupcja była na tyle silna, że zdecydowano o zamknięciu wszystkich szlaków turystycznych prowadzących w pobliże wulkanu. Nie mogliśmy tego przewidzieć kilka miesięcy wcześniej a Kostaryka należy do miejsc, gdzie takie niespodziewane zjawiska mogą występować.

Jak wiadomo zjawiska sejsmiczne oraz aktywność wulkaniczna występują na styku i granicy płyt litosfery. Na Ziemi wyróżnia się 7 wielkich płyt: eurazjatycką, afrykańską, indoaustralijską, pacyficzną, północnoamerykańską, południowoamerykańską oraz antarktyczną. Obok tych głównych płyt litosfery wyróżnia się kilka mniejszych: filipińską, karaibską oraz płyty Cocos i Nazca na obszarze wschodniego Pacyfiku. Przemieszczaniu się tych płyt względem siebie (na różne sposoby) towarzyszą zjawiska tektoniczne i wulkaniczne.
Kostaryka leży na styku dwóch płyt: płyty Cocos i płyty karaibskiej. Te dwie płyty przemieszczają się względem siebie o około 10 cm rocznie – płyta Cocos przesuwa się na wschód i płyta karaibska jest wciskana pod powierzchnie płyty Cocos.

Nic dziwnego, że Kostaryka jest obszarem na którym zjawiska wulkaniczne należą do codzienności i stale aktywnych jest dzisiaj kilka wulkanów.
Ogólnie na świecie obecnie znajduje się 580 czynnych wulkanów. Jako „czynne” uważa się wulkany z których erupcja wystąpiła w ciągu ostatnich 200 lat. Jako wulkany „nieczynne” uważa się te, które pozostały w uśpieniu przez ostatnich 500 lat. W Kostaryce znajdują się 292 wulkany – obecnie 5 z nich jest aktywnych. Jak wcześniej wspomniałem, najwyższym jest wulkan Irazu 3432 m n.p.m., z charakterystycznym zielonym jeziorem w jego kalderze. Jego nazwa pochodzi od słowa „Iztaru” z języka kostarykańskich Indian, znaczącego „Góra Strachu”.

My w naszych planach mieliśmy zobaczenie dwóch czynnych wulkanów: Poas i Arenal.

Arenal jest najmłodszym wulkanem Kostaryki, jego wiek szacuje się an 3500 lat. Jest jednym z najbardziej aktywnych wulkanów na świecie, z nieustającą erupcją przez ostatnie 35 lat. Największa erupcja miała miejsce w lipcu 1968 roku, gdy wulkan uaktywnił się po prawie 400 latach „uśpienia”. Pyły wulkaniczne, lawa i kamienie zniszczyły szereg miejscowości, zginęło wówczas 87 osób. Mniejsze erupcje występują nadal, jedna z nich zabiła w 2000 roku przewodnika turystycznego oprowadzającego swoją grupę w pobliżu wulkanu.

Wulkan Arenal

Wulkan Poas leży na terenie Parku Narodowego Poas, który zajmuje prawie 65000 hektarów położonych na wysokości ponad 2000 metrów. Wulkan  ma 2704 m n.p.m. Siedem kraterów o różnej wielkości na jego szczycie zostało uformowanych ponad 25000 lat temu. Jedyny aktywny obecnie krater został uformowany ponad 8000 lat temu – krater ma ponad 1320 metrów średnicy i prawie 300 metrów głębokości. Największe erupcje miały miejsce w roku 1889, 1910 i 1953 – uważano, że cykl aktywności wulkanu Poas wypada mniej więcej co 40 lat......
Niestety dla nas kolejna znaczna erupcja miała miejsce w kwietniu roku 2017. Tak jak wspomniałem, kiedy przyjechaliśmy do Poas na początku grudnia 2017 roku, wulkan był wciąż dość aktywny i zabronione było jakiekolwiek zbliżanie się nie tylko w okolice aktywnego krateru, ale w ogóle w okolice wulkanu.  
Czy zaplanowalibyśmy nasz pobyt w tej okolicy, gdybyśmy wiedzieli o wybuchu wulkanu  i zamkniętym do niego dostępem? Chyba tak, ale może nie na 5 dni a nieco krócej. 
Kolejną "niespodzianką", której musieliśmy sprostać, była pogoda. Przez 5 dni naszego pobytu w Poas deszcz padał nieustanie, bez najmniejszej przerwy dzień i noc.  Padający nieprzerwanie przez 5 dni deszcz, niespodziewana erupcja wulkanu i zamknięcie najbardziej atrakcyjnych tras wokół wulkanu mogły w zasadniczy sposób zepsuć nasze pierwotne plany.
Niewątpliwie wszystko uratowała rezerwacja tak dobrego hotelu jak La Paz Waterfall Gardens. Chyba po raz pierwszy doceniliśmy w pełni rezerwację luksusowego hotelu, gdy przemoczeni do suchej nitki (pomimo dobrej odzieży) wracaliśmy do hotelu. Apartamenty zajmują połowę domku, które zbudowane są na zboczu góry na wysokości ponad 2000 metrów n.p.m. Olbrzymia łazienka ma swój naturalny wodospad spływający po jednej ze ścian z ogromną wanną z jacuzzi . Każdy apartament ma kominek i olbrzymi balkon na którym ulokowano drugą wannę z jacuzzi. Hotel ma kilka restauracji, pełny serwis przez 24 godziny. Jest to jednocześnie hotel, który nie tylko słynie z bardzo komfortowych apartamentów położonych w „lasach w chmurach”, ale jednocześnie jest to ośrodek, który na terenie Poas Park prowadzi bardzo aktywną działalność ekologiczną i naukową nastawiona na badanie fauny i flory tego rejonu Kostaryki. La Paz Waterfall Gardens Nature Park powstał w 2000 roku (prace rozpoczęto w 1998) i na obszarze ponad 40 hektarów utworzono trasy do wędrówek, rozpoczęto program ochrony ptaków (zwłaszcza kolibrów) oraz rozpoczęto program badania o ochrony lasów. Hotel powstał dopiero w 2003 roku i wpasowany został – o ile to w ogóle możliwe -  w całą filozofie ekologicznego podejścia do ochrony, obserwacji i turystyki na tym terenie.




Na terenie La Paz Waterfall Gardens powstało kilka projektów ekologicznych i turystycznych, które dzisiaj przyciągają turystów i stanowią o atrakcyjności tego ośrodka. Niewątpliwie najbardziej interesujące są trasy trekingowe prowadzące obok 5 wodospadów - Templo, Magia Blanca, Encantada, Esconida oraz La Paz. W ciągu naszego pobytu zeszliśmy wszystkie te trasy wzdłuż i wszerz pomimo padającego deszczu. Trasy biegną wzdłuż rzeki, po dość stromych zboczach na których zbudowano kilka mostów i platform dla lepszej obserwacji wodospadów. Największym wodospadem jest Magia Blanca (około 40 metrów). 


 

Na terenie parku znajduje się laboratorium i ośrodek hodowli motyli prowadzony przez Uniwersytet San Jose. Na kilku akrach zgromadzono około 25 gatunków motyli, które można podziwiać i obserwować proces ich dojrzewania. Laboratorium nastawione jest na hodowlę rzadkich gatunków motyli. O ile w naturze jedynie z 5% składanych jaj wykształcają się późniejsze dojrzałe motyle, to w La Paz Observatory aż z 55% składanych jaj udaje się uzyskać dorosłe osobniki. Można tutaj obserwować wszystkie stadia rozwojowe - od złożenia przez samice jaj, z których wykluwają się gąsienice a następnie poczwarki i (po przeobrażeniu zupełnym) dorosłe osobniki (imago). Warto wiedzieć, że na terenie Kostaryki znajduje się około 90% gatunków motyli występujących w całej Ameryce Środkowej i 18 % gatunków motyli występujących na całym świecie. Ośrodek w La Paz Waterfall Gardens pozwala na obserwacje z bliska samic motyli składających jaja oraz proces przepoczwarzania się motyli poprzez różne stadia rozwojowe.

Motyl Błękitny (Morpheo helenor)



Rejon Poas to oczywiście także "ptasi raj", miejsce gdzie przyjeżdżają obserwatorzy ptaków z całego świata. Jedną z głównych atrakcji tego rejonu Kostaryki są oczywiście kolibry. Na terenie Kostaryki występuje 57 róznych gatunków kolibrów, z czego w rejonie Poas aż 26. Także zasadnicza część La Paz Waterfall Gardens  poświęcona jest kolibrom. Wydzielono tutaj miejsca, gdzie ulokowano specjalne pojemniki-karmniki z płynnym roztworem cukru, które przyciągają kolibry. Kolibry zlatują się tutaj w ogromnej ilości wcześnie rano i wieczorem. Jednocześnie na terenie parku uprawiane są takie gatunki kwiatów, których nektar jest szczególnie lubiany przez kolibry. Co więcej, pojemnik-karmnik z takim roztworem cukru (nektarem) mieliśmy na balkonie naszego pokoju. Kolibry zlatujące na wyciągnięcie ręki, siadające na poręczy balkonu,  możliwość obserwacji i robienia zdjęć z bliska to niezapomniane wrażenia.....O kolibrach, które udało nam się obserwować i fotografować w różnych częściach Kostaryki napiszę osobną notatkę - poniżej kilka ich zdjęć z Poas. 


Nektareczek błękitny (samica)
Zapylak fioletowy
Pustelnik zielony





Po pięciu dniach opuszczaliśmy Poas przemoczeni, ale bardzo zadowoleni. Pomimo deszczu spędziliśmy czas bardzo aktywnie. Miejsce jest warte odwiedzin, zwłaszcza gdy w przyszłości uspokoi się wulkan Poas i ponownie będzie można podejść bliżej krateru. 
Pogoda zaczęła się poprawiać w dniu naszego wyjazdu z Poas, widzieliśmy, że prognozy pogody dla północy Kostaryki są coraz lepsze i spodziewać mogliśmy się raczej dni upalnych z okresowymi "showerami". Następny cel - Sarapigui......

01 Sierpnia 2018


Kostaryka, Costa Rica, kolibry, Sarapigui, Fortuna, wulkany, wulkan Poas, ptaki Kostaryki, San Jose, La Paz Waterfall, tukany



←01. Kostaryka: planowanie podróży