Tym razem będzie mniej słów a więcej zdjęć.... Poprzedni wpis poświęciłem głównie wizycie w Nechisar Park w tym także obserwacjom ptaków na jeziorze Chamo. Ogólnie mówiąc, Etiopia jest jednym z najlepszych miejsc na świecie dla obserwacji ptaków i „birdwatchers” z całego świata organizują specjalne wyprawy do Etiopii poświęcone jedynie obserwacji ptaków. My także staraliśmy się odwiedzić jak najwięcej miejsc znanych z obecności ciekawych gatunków, o kilku z tych miejsc postaram się jeszcze napisać. Wiele etiopskich jezior jest uznawanych  jako świetne miejsca do obserwacji ptaków wodnych a takie jeziora jak Awasa, Zway, Langano są szczególnie popularne.

Jezioro Chamo niewątpliwie należy także do takich miejsc, a ze względu na swoje położenie w okolicach Arba Minch i na terenie Nechisar Park jest jeziorem często odwiedzanym. Nawet jeżeli nie jesteśmy wielkimi fanami obserwacji ptaków, to wizyta tutaj sprawia wiele radości. Przede wszystkim samą wyprawę na jezioro jest bardzo łatwo zorganizować. Łodzie w zasadzie czekają na turystów i w zależności od tego, jak bardzo jesteśmy zainteresowani obserwacjami istnieje możliwość indywidualnego ustalenia długości naszej wyprawy i miejsc , które chcemy odwiedzić. Oczywiście wszyscy miejscowi przewodnicy doskonale znają najlepsze miejsca do obserwacji a także jakich ptaków i w jakim rejonie jeziora można się spodziewać. Ceny takiej wyprawy kształtują się od 15 do 30 dolarów w zależności od zakresu i czasu wyprawy. Można także połączyć taką wyprawę ze zwiedzaniem Nechisar Park i przepłynięciem na drugą stronę jeziora, tak jak to wcześniej opisałem.

Ten wpis niech przemówi głównie zdjęciami, bo one chyba najlepiej oddają atmosferę jeziora Chamo i pokazują gatunki ptaków, które udało się nam zobaczyć. Jeszcze więcej zdjęć można obejrzeć w mojej Galerii. 


Pelikan, marabuty i .......bocian


Czapla olbrzymia




















Bielik afrykański





















Czapla nadobna































10 lutego 2015

jezioro Chamo, Chamo, ptaki, Etiopia, Arba Minch, pelikan, Awasa, Langano, Nechisar, zimorodek malachitowy  


← 5. Etiopia: Arba Minch i Park Narodowy Nechisar             7. Etiopia: ruszamy dalej na południe→